“EKG Z miłą starszą panią obsługującą aparat EKG rozmawiałem dzisiaj o długich włosach. – Ale to jeszcze może być, ale wie pan czego nienawidzę? Jak mężczyźni mają kolczyki w uszach. No nie mogłabym z takim pod jednym dachem mieszkać. To ja zacząłem okrężnie: – A wie pani, kiedyś to kobiety nie nosiły spodni. Było to nie do pomyślenia, a teraz każda jedna nosi. I powiem pani, że to się bardziej kłóci z naukami w Biblii niż te długie włosy i kolczyki u mężczyzn. – Allleee co pan mówi, spodnie to tylko spodnie, a kolczyki to proszę pana coś znaczą! Kolczyki to noszą tylko narkomani i ci co są ku sobie, wie pan. – I patrzy na mnie cały czas badawczo a ja wreszcie pojąłem czemu to się tak badawczo na mnie patrzy. Zmiana tematu: – Wie pan, żeby to już szybciej lepiej było. Ja: – Każdy by chciał. Ale to nie takie proste. Ona: – Bo najgorsze, że ciągle jest tyle tych, co tylko o rozrabianiu myślą i rozrabiają i przeszkadzają tylko. – Na Zachodzie takich co rozrabiają jest tylu, że by się pani zdziwiła jeszcze. I jakoś od tego rozrabiania to wcale nie jest Zachodowi gorzej, a jeszcze nawet mu to na dobre wychodzi. Byle co pani powiedzą, żeby tylko pani im nie patrzała na ręce, a pani wierzy jak dziecko. Niech pani wyłączy dźwięk i bardziej na obrazie się skoncentruje.”
“EKG Z miłą starszą panią obsługującą aparat EKG rozmawiałem dzisiaj o długich włosach. – Ale to jeszcze może być, ale wie pan czego nienawidzę? Jak mężczyźni mają kolczyki w uszach. No nie mogłabym z takim pod jednym dachem mieszkać. To ja zacząłem okrężnie: – A wie pani, kiedyś to kobiety nie nosiły spodni. Było to nie do pomyślenia, a teraz każda jedna nosi. I powiem pani, że to się bardziej kłóci z naukami w Biblii niż te długie włosy i kolczyki u mężczyzn. – Allleee co pan mówi, spodnie to tylko spodnie, a kolczyki to proszę pana coś znaczą! Kolczyki to noszą tylko narkomani i ci co są ku sobie, wie pan. – I patrzy na mnie cały czas badawczo a ja wreszcie pojąłem czemu to się tak badawczo na mnie patrzy. Zmiana tematu: – Wie pan, żeby to już szybciej lepiej było. Ja: – Każdy by chciał. Ale to nie takie proste. Ona: – Bo najgorsze, że ciągle jest tyle tych, co tylko o rozrabianiu myślą i rozrabiają i przeszkadzają tylko. – Na Zachodzie takich co rozrabiają jest tylu, że by się pani zdziwiła jeszcze. I jakoś od tego rozrabiania to wcale nie jest Zachodowi gorzej, a jeszcze nawet mu to na dobre wychodzi. Byle co pani powiedzą, żeby tylko pani im nie patrzała na ręce, a pani wierzy jak dziecko. Niech pani wyłączy dźwięk i bardziej na obrazie się skoncentruje.”