“Śmierć babula,”
“Śmierć babula,”
“Śmierć babula,”
“Otchłań smutku! Ale co za styl! Jaka genialna makabra! Pajęczyny, cienistość i wilgoć podziemi, grzyb i pleśń, nerwowy strach, wszczepiający się w zdębiałe włosy pazurami rozigranego, złośliwego nietoperza… Jakaż siła ekspresji w tym ataku słów!”
“Trzeba się zgodzić, że Baka niesłusznie i nietrafnie uchodził za „straszydło na kleciowierszów”. Kim zatem jest ów legendarny grafoman, skoro nie jest grafomanem?”
“Sen o mil tysiąc oczu odbiega,”
“Jak proza, tak i poezja czasów saskich jest obrazem nędzy i rozpaczy. Jak bardzo zdziczała poezja, o tym dać może pojęcie książeczka pod tytułem Uwagi śmierci niechybnej. nazwisko Baki przeszło w przysłowiowe: wiersza à la Baka oznaczają głupie wiersze, i słusznie.”
“Każdy z czytelników nieszczęśliwego poety, nim myśl jego pojął, roześmiał się z wierszy, nikt nie chciał zastanowić się serio nad duchem jego poezji, tak jak one serio były pisane.”
“Sto herbów sławy nie kontentuje,”
“Pod względem mechanicznego składania wierszy ksiądz Baka bez wątpienia jest bardzo nieszczęśliwy; ta to niezgrabność zgubiła go i pokryła sobą obrazy pełne fantazji i życia, którymi błyszczą wszystkie jego poezje.”
“Nieszczęśliwości, kto w cię ugodzi?”
“Dobranoc, spraw, Jezu, dla samego siebie,”
“O talencie Baki prawdziwie to powiedzieć można, że wyprowadził poezję ze szpitala wariatów i przeniósł ją do swojej książki.”
“Dobry dzień, dobry dzień, JEZU, MARYJA, Józef,”