Clergyman's

Over 1.5 Million "Quote" Cards

Małość ruchu nacjonalistycznego wynikała także z jego charakteru drobnomieszczańskiego. Samo dążenie do wzmocnienia pozycji drobnego handlu chrześcijańskiego było ruchem w pewnym okresie nieuniknionym i zdrowym. Lecz walka z przekupkami i handełesami stawała się groteską, gdy chciano z niej uczynić wielką ideę. Nacjonalizm imperialistyczny w krajach będących jej właściwą ojczyzną był zawsze ideą wielkiej burżuazji przemysłowej i kapitału finansowego. Drobnomieszczaństwo, jako żywioł miejski najbardziej bezkrytyczny i ograniczony, służy co najwyżej za narzędzie do „lansowania” zdobywczych przedsięwzięć wielkokapitalistycznych.
To, co powiedziano wyżej o znaczeniu ideologii burżuazyjnej, stosuje się do zaboru rosyjskiego. W Galicji było gorzej. Mieszczaństwo odgrywało tam znikomą rolę polityczną. Nacjonalizm zaprawiał się do wielkich czynów głównie na Ukraińcach. Wobec zacofania społecznego kraju i agrarnego charakteru antagonizmów narodowościowych w Galicji wschodniej, nacjonalizm polski zatracił tam wszelkie piętno burżuazyjnej nowoczesności i poszedł w służbę obszarników, którzy posługiwali się nim – podobnie jak Żydami – z wielkopańską pogardliwą odrazą, przez rękawiczkę. Później stoczył się jeszcze niżej: do przedpokojów carskich okupantów.
- Julian Brun

SAVE:
DESIGN:
CUSTOM BG:
FONT:
RATIO:
RES:
BG
PAT
TEXT
FRAME

Małość ruchu nacjonalistycznego wynikała także z jego charakteru drobnomieszczańskiego. Samo dążenie do wzmocnienia pozycji drobnego handlu chrześcijańskiego było ruchem w pewnym okresie nieuniknionym i zdrowym. Lecz walka z przekupkami i handełesami stawała się groteską, gdy chciano z niej uczynić wielką ideę. Nacjonalizm imperialistyczny w krajach będących jej właściwą ojczyzną był zawsze ideą wielkiej burżuazji przemysłowej i kapitału finansowego. Drobnomieszczaństwo, jako żywioł miejski najbardziej bezkrytyczny i ograniczony, służy co najwyżej za narzędzie do „lansowania” zdobywczych przedsięwzięć wielkokapitalistycznych.
To, co powiedziano wyżej o znaczeniu ideologii burżuazyjnej, stosuje się do zaboru rosyjskiego. W Galicji było gorzej. Mieszczaństwo odgrywało tam znikomą rolę polityczną. Nacjonalizm zaprawiał się do wielkich czynów głównie na Ukraińcach. Wobec zacofania społecznego kraju i agrarnego charakteru antagonizmów narodowościowych w Galicji wschodniej, nacjonalizm polski zatracił tam wszelkie piętno burżuazyjnej nowoczesności i poszedł w służbę obszarników, którzy posługiwali się nim – podobnie jak Żydami – z wielkopańską pogardliwą odrazą, przez rękawiczkę. Później stoczył się jeszcze niżej: do przedpokojów carskich okupantów.
- Julian Brun

Dziś po prostu trudno uwierzyć, że światek Połanieckich nie jest satyrą, lecz apologią i drogowskazem. A przecież tak było. „Nie zdarzyło nam się spotkać powieści współczesnej… rozumniejszej, zdrowszej, lepszej, jak Rodzina Połanieckich” – pisał ówczesny koryfeusz krytyki, Stanisław Tarnowski. A obdarzył Sienkiewicz burżuazyjną Warszawkę tą ewangelią rozumu, zdrowia i moralności w dziesięć lat po Ogniem i mieczem. Bo wbrew temu, czego się później próbowano w Trylogii doszukać, co może nawet istotnie, niezależnie od intencji autora, znaleziono, była ona pisana dla tychże Połanieckich. Konterfekty rycerskich przodków wielce tu były potrzebne, aby robieniu w perkalikach i spekulacjom giełdowym nadać godność posłannictwa narodowego, w odróżnieniu od takich samych spekulacji i perkalików niemieckich czy żydowskich. Połanieccy istnieją wszędzie, w każdym narodzie, w każdej klasie, w każdym czasie, jako „obszar gnuśności zalany odmętem”. Rozpaczliwa nizina upadku i marazmu zaczyna się tam, gdzie połaniecczyzna przoduje narodowi jako arbiter jego kultury – pojęć i ideałów, wzór cnót obywatelskich i patriotycznej zasługi.
- Julian Brun

SAVE:
DESIGN:
CUSTOM BG:
FONT:
RATIO:
RES:
BG
PAT
TEXT
FRAME

Dziś po prostu trudno uwierzyć, że światek Połanieckich nie jest satyrą, lecz apologią i drogowskazem. A przecież tak było. „Nie zdarzyło nam się spotkać powieści współczesnej… rozumniejszej, zdrowszej, lepszej, jak Rodzina Połanieckich” – pisał ówczesny koryfeusz krytyki, Stanisław Tarnowski. A obdarzył Sienkiewicz burżuazyjną Warszawkę tą ewangelią rozumu, zdrowia i moralności w dziesięć lat po Ogniem i mieczem. Bo wbrew temu, czego się później próbowano w Trylogii doszukać, co może nawet istotnie, niezależnie od intencji autora, znaleziono, była ona pisana dla tychże Połanieckich. Konterfekty rycerskich przodków wielce tu były potrzebne, aby robieniu w perkalikach i spekulacjom giełdowym nadać godność posłannictwa narodowego, w odróżnieniu od takich samych spekulacji i perkalików niemieckich czy żydowskich. Połanieccy istnieją wszędzie, w każdym narodzie, w każdej klasie, w każdym czasie, jako „obszar gnuśności zalany odmętem”. Rozpaczliwa nizina upadku i marazmu zaczyna się tam, gdzie połaniecczyzna przoduje narodowi jako arbiter jego kultury – pojęć i ideałów, wzór cnót obywatelskich i patriotycznej zasługi.
- Julian Brun

Dziś po prostu trudno uwierzyć, że światek Połanieckich nie jest satyrą, lecz apologią i drogowskazem. A przecież tak było. „Nie zdarzyło nam się spotkać powieści współczesnej… rozumniejszej, zdrowszej, lepszej, jak Rodzina Połanieckich” – pisał ówczesny koryfeusz krytyki, Stanisław Tarnowski. A obdarzył Sienkiewicz burżuazyjną Warszawkę tą ewangelią rozumu, zdrowia i moralności w dziesięć lat po Ogniem i mieczem. Bo wbrew temu, czego się później próbowano w Trylogii doszukać, co może nawet istotnie, niezależnie od intencji autora, znaleziono, była ona pisana dla tychże Połanieckich. Konterfekty rycerskich przodków wielce tu były potrzebne, aby robieniu w perkalikach i spekulacjom giełdowym nadać godność posłannictwa narodowego, w odróżnieniu od takich samych spekulacji i perkalików niemieckich czy żydowskich. Połanieccy istnieją wszędzie, w każdym narodzie, w każdej klasie, w każdym czasie, jako „obszar gnuśności zalany odmętem”. Rozpaczliwa nizina upadku i marazmu zaczyna się tam, gdzie połaniecczyzna przoduje narodowi jako arbiter jego kultury – pojęć i ideałów, wzór cnót obywatelskich i patriotycznej zasługi.
- Julian Brun

SAVE:
DESIGN:
CUSTOM BG:
FONT:
RATIO:
RES:
BG
PAT
TEXT
FRAME

Dziś po prostu trudno uwierzyć, że światek Połanieckich nie jest satyrą, lecz apologią i drogowskazem. A przecież tak było. „Nie zdarzyło nam się spotkać powieści współczesnej… rozumniejszej, zdrowszej, lepszej, jak Rodzina Połanieckich” – pisał ówczesny koryfeusz krytyki, Stanisław Tarnowski. A obdarzył Sienkiewicz burżuazyjną Warszawkę tą ewangelią rozumu, zdrowia i moralności w dziesięć lat po Ogniem i mieczem. Bo wbrew temu, czego się później próbowano w Trylogii doszukać, co może nawet istotnie, niezależnie od intencji autora, znaleziono, była ona pisana dla tychże Połanieckich. Konterfekty rycerskich przodków wielce tu były potrzebne, aby robieniu w perkalikach i spekulacjom giełdowym nadać godność posłannictwa narodowego, w odróżnieniu od takich samych spekulacji i perkalików niemieckich czy żydowskich. Połanieccy istnieją wszędzie, w każdym narodzie, w każdej klasie, w każdym czasie, jako „obszar gnuśności zalany odmętem”. Rozpaczliwa nizina upadku i marazmu zaczyna się tam, gdzie połaniecczyzna przoduje narodowi jako arbiter jego kultury – pojęć i ideałów, wzór cnót obywatelskich i patriotycznej zasługi.
- Julian Brun

Zbyt upokarzające i okrutne byłoby przyznanie: Polskę zgładzono, gdyż zawadzała dominującym niegdyś w Europie potęgom; Polskę przywrócono, gdy dziś panującym w Europie potęgom stała się potrzebna. „Cud” rzuca zasłonę na tę sprawę i pozwala pełną piersią napawać się dniem dzisiejszym.
- Julian Brun

SAVE:
DESIGN:
CUSTOM BG:
FONT:
RATIO:
RES:
BG
PAT
TEXT
FRAME

Zbyt upokarzające i okrutne byłoby przyznanie: Polskę zgładzono, gdyż zawadzała dominującym niegdyś w Europie potęgom; Polskę przywrócono, gdy dziś panującym w Europie potęgom stała się potrzebna. „Cud” rzuca zasłonę na tę sprawę i pozwala pełną piersią napawać się dniem dzisiejszym.
- Julian Brun

Teorie nowoczesnego nacjonalizmu otaczają pojęcie narodu mistyczną mgłą. Uciekając od faktów historycznych i ścisłych badań, teorie te operują frazeologią uczuciową oraz „mitami” utkanymi z fałszów i niedorzeczności. Losami narodów kieruje „idea narodowa”, której objawienia są z reguły monopolem najbardziej reakcyjnych klas posiadających każdego narodu. Nakazem „idei narodowej” jest „jedność narodowa”, co pozwala traktować wszelki bunt mas ludowych przeciwko przywilejom dziedzicznym lub majątkowym klas posiadających jako rozbijanie narodu, szkodnictwo i zdradę wobec najwyższych „interesów narodu”. Historia w świetle tych burżuazyjnych teorii była, jest i będzie walką narodów, gdyż każdy naród z samej swojej metafizycznej natury dąży do ukorzenia, ujarzmienia, wyparcia z ziemi lub wytępienia narodów słabszych. Każdy naród „hartuje się” w walkach z innymi narodami i tuczy się ich kosztem, przy czym funkcje pożerania – zagarniania ziemi i robienia majątków na wojnach – należą z reguły do tych klas, które mają pieczę nad „ideą narodową”. Ta ewangelia nacjonalizmu na użytek kontrrewolucyjnej burżuazji wbijana jest w mózgi wszelkimi środkami wychowania, musztry i propagandy, jakimi rozporządza nowoczesne państwo. Od narodów potężnych przyjmują tę ewangelię nacjonalizmu narody słabe, od mocarstw – narody podległe i ujarzmione. A ponieważ „idee klasy panującej są w każdej epoce panującymi ideami”, nienawiść narodowa w dzisiejszym świecie kapitalistycznym uchodzi za coś równie przyrodzonego, jak – powiedzmy – przyrodzoną i niewątpliwą wydawała się śmiertelna nienawiść pomiędzy katolikami a protestantami w XVI i XVII w.
- Julian Brun

SAVE:
DESIGN:
CUSTOM BG:
FONT:
RATIO:
RES:
BG
PAT
TEXT
FRAME

Teorie nowoczesnego nacjonalizmu otaczają pojęcie narodu mistyczną mgłą. Uciekając od faktów historycznych i ścisłych badań, teorie te operują frazeologią uczuciową oraz „mitami” utkanymi z fałszów i niedorzeczności. Losami narodów kieruje „idea narodowa”, której objawienia są z reguły monopolem najbardziej reakcyjnych klas posiadających każdego narodu. Nakazem „idei narodowej” jest „jedność narodowa”, co pozwala traktować wszelki bunt mas ludowych przeciwko przywilejom dziedzicznym lub majątkowym klas posiadających jako rozbijanie narodu, szkodnictwo i zdradę wobec najwyższych „interesów narodu”. Historia w świetle tych burżuazyjnych teorii była, jest i będzie walką narodów, gdyż każdy naród z samej swojej metafizycznej natury dąży do ukorzenia, ujarzmienia, wyparcia z ziemi lub wytępienia narodów słabszych. Każdy naród „hartuje się” w walkach z innymi narodami i tuczy się ich kosztem, przy czym funkcje pożerania – zagarniania ziemi i robienia majątków na wojnach – należą z reguły do tych klas, które mają pieczę nad „ideą narodową”. Ta ewangelia nacjonalizmu na użytek kontrrewolucyjnej burżuazji wbijana jest w mózgi wszelkimi środkami wychowania, musztry i propagandy, jakimi rozporządza nowoczesne państwo. Od narodów potężnych przyjmują tę ewangelię nacjonalizmu narody słabe, od mocarstw – narody podległe i ujarzmione. A ponieważ „idee klasy panującej są w każdej epoce panującymi ideami”, nienawiść narodowa w dzisiejszym świecie kapitalistycznym uchodzi za coś równie przyrodzonego, jak – powiedzmy – przyrodzoną i niewątpliwą wydawała się śmiertelna nienawiść pomiędzy katolikami a protestantami w XVI i XVII w.
- Julian Brun

Źle się dzieje, jeśli w wolnej Polsce tacy ludzie jak Bronowicz siedzą po więzieniach.
- Julian Brun

SAVE:
DESIGN:
CUSTOM BG:
FONT:
RATIO:
RES:
BG
PAT
TEXT
FRAME

Źle się dzieje, jeśli w wolnej Polsce tacy ludzie jak Bronowicz siedzą po więzieniach.
- Julian Brun

Brun w roku 1925, siedząc w więzieniu na Mokotowie za komunistyczną aktywność, napisał książkę naprawdę ważną. To krytyka poglądów Żeromskiego silnie inspirowana dorobkiem Brzozowskiego. Docenieniu ideowego zaangażowania autora Przedwiośnia i jego prospołecznej pasji, towarzyszy celna krytyka romantyzmu, szlachetczyzny, psychologizowania, a przede wszystkim braku zrozumienia systemowych uwarunkowań problemów socjalnych i możliwości ich przezwyciężenia. Tam, gdzie Żeromski apeluje do sumień, gdzie kreśli wzorce osobowe i mity, tam Brun po pierwsze przeciwstawia jednostkowym wysiłkom – powszechność zasad i uniwersalizm rozwiązań, po drugie zaś wskazuje, iż tak głębokie zacofanie materialne i mentalne Polski może przezwyciężyć tylko ujęcie masowych wysiłków w karby nowoczesnego państwa. Przedwiośnie było „wołaniem o trzeci cud”, czyli – po odzyskaniu niepodległości i odparciu najazdu bolszewickiego – o Polskę bez głodu, chłodu i nędzy. Pamflecista-komunista bezlitośnie obnaża słabość tych wizji. Polska nie stanie się państwem sprawiedliwym społecznie na mocy „cudów”. Nie da się tego wymodlić, wyżebrać, a nawet wywalczyć – należy zbudować potężnym wysiłkiem zorganizowanych mas.
- Julian Brun

SAVE:
DESIGN:
CUSTOM BG:
FONT:
RATIO:
RES:
BG
PAT
TEXT
FRAME

Brun w roku 1925, siedząc w więzieniu na Mokotowie za komunistyczną aktywność, napisał książkę naprawdę ważną. To krytyka poglądów Żeromskiego silnie inspirowana dorobkiem Brzozowskiego. Docenieniu ideowego zaangażowania autora Przedwiośnia i jego prospołecznej pasji, towarzyszy celna krytyka romantyzmu, szlachetczyzny, psychologizowania, a przede wszystkim braku zrozumienia systemowych uwarunkowań problemów socjalnych i możliwości ich przezwyciężenia. Tam, gdzie Żeromski apeluje do sumień, gdzie kreśli wzorce osobowe i mity, tam Brun po pierwsze przeciwstawia jednostkowym wysiłkom – powszechność zasad i uniwersalizm rozwiązań, po drugie zaś wskazuje, iż tak głębokie zacofanie materialne i mentalne Polski może przezwyciężyć tylko ujęcie masowych wysiłków w karby nowoczesnego państwa. Przedwiośnie było „wołaniem o trzeci cud”, czyli – po odzyskaniu niepodległości i odparciu najazdu bolszewickiego – o Polskę bez głodu, chłodu i nędzy. Pamflecista-komunista bezlitośnie obnaża słabość tych wizji. Polska nie stanie się państwem sprawiedliwym społecznie na mocy „cudów”. Nie da się tego wymodlić, wyżebrać, a nawet wywalczyć – należy zbudować potężnym wysiłkiem zorganizowanych mas.
- Julian Brun

Brun w roku 1925, siedząc w więzieniu na Mokotowie za komunistyczną aktywność, napisał książkę naprawdę ważną. To krytyka poglądów Żeromskiego silnie inspirowana dorobkiem Brzozowskiego. Docenieniu ideowego zaangażowania autora Przedwiośnia i jego prospołecznej pasji, towarzyszy celna krytyka romantyzmu, szlachetczyzny, psychologizowania, a przede wszystkim braku zrozumienia systemowych uwarunkowań problemów socjalnych i możliwości ich przezwyciężenia. Tam, gdzie Żeromski apeluje do sumień, gdzie kreśli wzorce osobowe i mity, tam Brun po pierwsze przeciwstawia jednostkowym wysiłkom – powszechność zasad i uniwersalizm rozwiązań, po drugie zaś wskazuje, iż tak głębokie zacofanie materialne i mentalne Polski może przezwyciężyć tylko ujęcie masowych wysiłków w karby nowoczesnego państwa. Przedwiośnie było „wołaniem o trzeci cud”, czyli – po odzyskaniu niepodległości i odparciu najazdu bolszewickiego – o Polskę bez głodu, chłodu i nędzy. Pamflecista-komunista bezlitośnie obnaża słabość tych wizji. Polska nie stanie się państwem sprawiedliwym społecznie na mocy „cudów”. Nie da się tego wymodlić, wyżebrać, a nawet wywalczyć – należy zbudować potężnym wysiłkiem zorganizowanych mas.
- Julian Brun

SAVE:
DESIGN:
CUSTOM BG:
FONT:
RATIO:
RES:
BG
PAT
TEXT
FRAME

Brun w roku 1925, siedząc w więzieniu na Mokotowie za komunistyczną aktywność, napisał książkę naprawdę ważną. To krytyka poglądów Żeromskiego silnie inspirowana dorobkiem Brzozowskiego. Docenieniu ideowego zaangażowania autora Przedwiośnia i jego prospołecznej pasji, towarzyszy celna krytyka romantyzmu, szlachetczyzny, psychologizowania, a przede wszystkim braku zrozumienia systemowych uwarunkowań problemów socjalnych i możliwości ich przezwyciężenia. Tam, gdzie Żeromski apeluje do sumień, gdzie kreśli wzorce osobowe i mity, tam Brun po pierwsze przeciwstawia jednostkowym wysiłkom – powszechność zasad i uniwersalizm rozwiązań, po drugie zaś wskazuje, iż tak głębokie zacofanie materialne i mentalne Polski może przezwyciężyć tylko ujęcie masowych wysiłków w karby nowoczesnego państwa. Przedwiośnie było „wołaniem o trzeci cud”, czyli – po odzyskaniu niepodległości i odparciu najazdu bolszewickiego – o Polskę bez głodu, chłodu i nędzy. Pamflecista-komunista bezlitośnie obnaża słabość tych wizji. Polska nie stanie się państwem sprawiedliwym społecznie na mocy „cudów”. Nie da się tego wymodlić, wyżebrać, a nawet wywalczyć – należy zbudować potężnym wysiłkiem zorganizowanych mas.
- Julian Brun

Abhijit Naskar (1125) Abraham Lincoln (1397) Albanian (1935) Albert Camus (1800) Albert Einstein (2916) Ambrose Bierce (1138) Anonymous (1505) Arabic (18862) Arthur Schopenhauer (1753) Barack Obama (2150) Bertrand Russell (1559) Billy Graham (1992) Bryant McGill (1170) Bulgarian (13181) C. S. Lewis (1431) Cassandra Clare (1183) Catalan (3784) Charles Bukowski (1237) Croatian (16737) Czech (22963) Dada Bhagwan (1148) Danish (2386) Debasish Mridha (6601) Deyth Banger (1252) Donald Trump (2337) Dutch (3918) Emil Cioran (1903) English (371280) Estonian (35089) Finnish (15865) Francois de La Rochefoucauld (1321) French (20723) Friedrich Nietzsche (3272) George Bernard Shaw (1713) George Orwell (1486) George W. Bush (1377) German (22924) Greek (5356) Haruki Murakami (1128) Hebrew (68733) Henry David Thoreau (1468) Hindi (2311) Honore de Balzac (1193) Hungarian (11817) Immanuel Kant (1270) Indonesian (4748) Israelmore Ayivor (2078) Italian (207069) Jair Bolsonaro (2066) Japanese (6304) Jean-Paul Sartre (1139) Johann Wolfgang von Goethe (1778) Jr. (1549) Karl Marx (1258) Korean (13816) Lailah Gifty Akita (10641) Leonardo da Vinci (1404) Letitia Elizabeth Landon (1129) Lithuanian (18580) Macedonian (3047) Mahatma Gandhi (1250) Mark Twain (2355) Martin Luther King (1127) Matshona Dhliwayo (2260) Mehmet Murat ildan (1972) Michel de Montaigne (1193) Norwegian (5812) Oscar Wilde (3916) Paulo Coelho (1558) Persian (40551) Polish (163509) Portuguese (35683) Ralph Waldo Emerson (2100) Richelle E. Goodrich (1109) Romanian (4430) Russian (57218) Samuel Johnson (1157) Slovak (8086) Slovenian (2754) Spanish (35704) Stephen King (2052) Steve Maraboli (1239) Sunday Adelaja (5891) Swedish (4650) Tamil (2436) Telugu (1714) Terry Pratchett (1280) Thai (1144) Thomas Jefferson (1117) Turkish (54649) Ukrainian (19016) Unknown (6706) Urdu (1395) Victor Hugo (1134) Vietnamese (2562) Voltaire (1625) William Shakespeare (2517) Winston Churchill (1647) Woody Allen (1334) سید محمد خاتمی (1969)