Jak zachowają się władze polskie wobec nacisków społeczności żydowskiej? Czy będą bronić zasadności umieszczenia na pomniku proponowanej inskrypcji, czy też ugną się przed perspektywą ewentualnego bojkotu? Co zwycięży? Wymowa faktów historycznych czy teorie Jana Tomasza Grossa, który w rozmowach z dziennikarzami opowiada o „diabłach zstępujących na ziemię” oraz twierdzi, iż do swojej wersji wydarzeń doszedł nie metodą naukowej dedukcji, tylko „iluminacji”? Czy władze polskie podzielą stanowisko Piotra Pacewicza z „Wyborczej”, którego nie interesuje, jaką rolę w całej j tragedii odegrali Niemcy, bo i tak winni są Polacy? Co ostatecznie będzie konstytuowało naszą wiedzę na temat tych tragicznych wydarzeń: prawda historyczna czy sprzeczne z nią postulaty przedstawicieli społeczności żydowskiej i niepoważne opinie publicystów?
- Piotr Gontarczyk
Mimo krytycznych opinii historyków, książka Grossa spotkała się z owacyjnym przyjęciem mediów. Ze zbrodni w Jedwabnem uczyniono temat dnia, otaczając całe wydarzenie mistyczną historiozofią. Z autora „Sąsiadów” zrobiono proroka, który, dzięki swemu nowatorskiemu spojrzeniu i wybitnym kwalifikacjom, dokonał prawdziwie epokowego odkrycia. Próby naukowej weryfikacji tez postawionych w jego książce traktowano jak coś wręcz nieprzyzwoitego, niemal świętokradztwo.
- Piotr Gontarczyk
Mimo krytycznych opinii historyków, książka Grossa spotkała się z owacyjnym przyjęciem mediów. Ze zbrodni w Jedwabnem uczyniono temat dnia, otaczając całe wydarzenie mistyczną historiozofią. Z autora „Sąsiadów” zrobiono proroka, który, dzięki swemu nowatorskiemu spojrzeniu i wybitnym kwalifikacjom, dokonał prawdziwie epokowego odkrycia. Próby naukowej weryfikacji tez postawionych w jego książce traktowano jak coś wręcz nieprzyzwoitego, niemal świętokradztwo.
- Piotr Gontarczyk
Nie łudźmy się – był Wiłkomirski, był Goldhagen, a i po Grossie przyjdą następni. Staną się bohaterami „Wprost”, „Polityki” i „Wyborczej”, wystąpią wieczorem w „Kropce nad i” oraz w „Monitorze Wiadomości”. Wyrosną na intelektualnych herosów, którzy właśnie dokonali wielkiego przełomu. Pan prezydent uderzy się w pierś wspólnie z kolegami z kancelarii, inni też odprawią pokutnicze rytuały. I co z tego, że w pewnym momencie znów ktoś się w tym wszystkim połapie?
- Piotr Gontarczyk
Obaj autorzy mieli odwagę zmierzenia się z tym iście diabelskim tematem, której zabrakło ich kolegom i krytykom. Z uwagi na jego wagę już to tylko winno budzić wobec nich wdzięczność i szacunek.
- Piotr Gontarczyk
Pojawianie się tego typu książek wystawia na pośmiewisko autentyczną tragedię, która pochłonęła miliony europejskich Żydów.
- Piotr Gontarczyk